Andrzej Mularczyk - reportażysta, scenarzysta i twórca radia

Portret Andrzeja Mularczyka w swetrze. Siedzi w fotelu, zamyślony.

Napisano przez

Marcin Masłowski

Opublikowano

14 sie 2026

Spis treści

Andrzej Mularczyk należy do tych twórców, których dorobek trudno zamknąć w jednym haśle. Reportaż, literatura faktu, radio, film i serial spotykają się u niego w jednym sposobie myślenia: najpierw trzeba dobrze usłyszeć człowieka, a dopiero potem zbudować z tego opowieść. W tym tekście porządkuję jego biografię, najważniejsze książki, scenariusze i to, co sprawia, że jego nazwisko wciąż wraca w rozmowach o polskiej kulturze.

Najważniejsze informacje w skrócie

  • Urodził się 13 czerwca 1930 roku w Warszawie i zmarł tam 20 czerwca 2024 roku w wieku 94 lat.
  • Zaczął publikować bardzo wcześnie, bo już w 1943 roku, a potem związał się z dziennikarstwem i Polskim Radiem.
  • Najmocniej zapisał się jako scenarzysta Samych swoich, Nie ma mocnych, Kochaj albo rzuć i serialu Dom.
  • Napisał także ważne reportaże i książki z obszaru literatury faktu, m.in. Metryki do wglądu i Co się komu śni.
  • W radiu osiągnął bardzo wysoki poziom: tworzył słuchowiska i zdobył dwie nagrody Prix Italia.

Portret Andrzeja Mularczyka w golfie, siedzącego na kanapie.

Skąd wziął się jego literacki autorytet

Kiedy porządkuję drogę twórczą Mularczyka, najbardziej uderza mnie jej wczesny start. Pierwszy tekst opublikował anonimowo w 1943 roku w konspiracyjnym Dźwigarach, a po wojnie wszedł w dziennikarstwo i studiował na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, który ukończył w 1955 roku. W tym samym czasie pracował jako reporter i publicysta, a później związał się z Polskim Radiem oraz tygodnikiem Świat.

To ważne, bo z takiego zaplecza wyrasta jego styl: rzeczowy, oparty na obserwacji i wyczulony na szczegół. Nie był autorem, który budował tekst z ozdobników; raczej wychodził od konkretnego losu i dopiero z niego wydobywał szerszy sens. W dodatku pochodził z literackiej rodziny, był bratem Romana Bratnego, więc obcowanie ze słowem miał niejako wpisane w biografię.

Jeśli chce się zrozumieć, dlaczego tak dobrze czuł zarówno rozmowę, jak i scenę radiową czy filmową, trzeba zacząć właśnie tutaj. Ten fundament prowadzi prosto do jego książek, które najlepiej pokazują, jak zamieniał obserwację w opowieść.

Reportaż i literatura faktu jako fundament

Najbliżej mu było do literatury faktu, czyli takiego pisania, które opiera się na realnych zdarzeniach, ale wymaga od autora selekcji, kompozycji i wyczucia rytmu niemal jak w dobrej prozie. Właśnie tu Mularczyk czuł się najpewniej. Jego pierwsza książka, Metryki do wglądu z 1963 roku, powstała wspólnie z Krzysztofem Kąkolewskim, a kilka lat później ukazało się Co się komu śni, jeden z ważniejszych zapisów powojennych doświadczeń ludzi, którzy wracali do życia po wojennej traumie.

Tytuł Rok Dlaczego warto
Metryki do wglądu 1963 Debiut książkowy w literaturze faktu, jeszcze wyraźnie reporterski.
Co się komu śni 1968 Jeden z najmocniejszych zapisów o powojennych biografiach i pamięci wojny.
Czyim ja żyłem życiem 1983 Pokazuje, jak konsekwentnie interesowały go cudze losy i ich społeczny kontekst.
Katyń. Post mortem 2007 Przykład późniejszego, bardziej historycznego użycia reportażowej wrażliwości.

W kolejnych tekstach wracał do podobnego napięcia: jak opowiedzieć o jednostce, żeby nie zgubić historii zbiorowej. To właśnie dlatego jego reportaże nie są suchym dokumentem; one pracują emocją, ale nie tracą oparcia w faktach. Z tej umiejętności wyrasta już prosta droga do scenariuszy filmowych, gdzie potrzebna była jeszcze większa dyscyplina narracyjna.

Scenariusze, które weszły do polskiej pamięci

Największą rozpoznawalność przyniosło mu kino i telewizja. Gdy patrzę na ten fragment dorobku, widzę autora, który potrafił pisać zarówno komedię obyczajową, jak i serię o długim historycznym oddechu. Łącznie powstało około 40 filmów według jego scenariuszy, co samo w sobie pokazuje skalę wpływu.

Najbardziej znana jest oczywiście trylogia o Kargulu i Pawlaku. To właśnie Mularczyk współtworzył tę parę, a razem z nią także jeden z najtrwalszych kodów polskiej komedii. Dialogi z Samych swoich weszły do języka potocznego, ale ważniejsze jest coś innego: te filmy nie śmieją się z ludzi z dystansu, tylko pokazują ich spór, upór i śmieszność z dużą dozą zrozumienia.

Tytuł Rok Co wnosi do jego dorobku
Sami swoi 1967 Początek kultowej trylogii i jedna z najważniejszych polskich komedii o powojennych przesiedleniach.
Nie ma mocnych 1974 Rozwija ten sam świat, pokazując, jak dobrze działał jego słuch do dialogu i charakterów.
Kochaj albo rzuć 1977 Domknięcie trylogii, które utrzymało lekki ton, ale nie zgubiło społecznego tła.
Dom 1980–2000 Jedna z najważniejszych polskich opowieści serialowych o powojennym życiu w Warszawie.
Katyń 2007 Pokazuje, że potrafił wejść w poważniejszy, historyczny i bardziej tragiczny rejestr.

W późniejszych latach pisał także dla telewizji, między innymi dla Blondynki, a współpraca przy Powidokach pokazała, że do końca umiał odnaleźć się w kinie autorskim i historycznym. Taki zakres tematów nie bierze się z przypadku. To efekt pisania, które zawsze szukało postaci, konfliktu i emocji, a nie samej dekoracji. Z filmów przechodzę płynnie do medium, w którym ta umiejętność była jeszcze bardziej bezwzględnie testowana: do radia.

Radio było miejscem, w którym naprawdę błyszczał

Radio było dla niego nie dodatkiem, lecz osobnym laboratorium. Słuchowisko, czyli utwór pisany wyłącznie do słuchania, bez wsparcia obrazu, wymaga od autora precyzji niemal chirurgicznej: dialog musi nieść akcję, a dźwięk budować przestrzeń i napięcie. Mularczyk rozumiał to wyjątkowo dobrze, dlatego stworzył blisko 100 słuchowisk i przez lata współtworzył radiową powieść W Jezioranach.

  • W Jezioranach - jedna z najdłużej nadawanych polskich opowieści radiowych, ważna dla historii Teatru Polskiego Radia.
  • Z głębokości wód - słuchowisko nagrodzone Prix Italia w 1989 roku.
  • Cyrk odjechał, lwy zostały - kolejne Prix Italia, tym razem z 1996 roku.
  • Diamentowy Mikrofon - wyróżnienie za całokształt pracy radiowej i jeden z czytelnych znaków jego pozycji w tej dziedzinie.

W radiu najlepiej widać jego oszczędność środków. Nie musiał budować wielkich scen, żeby uchwycić konflikt albo charakter; wystarczało mu jedno dobrze napisane zdanie i trafny rytm rozmowy. Właśnie dlatego jego słuchowiska nie brzmią jak poboczny rozdział kariery, tylko jak równoległa, bardzo mocna linia twórcza. Jeśli więc chcesz wejść w ten dorobek bez błądzenia, warto wybrać kilka tytułów w przemyślanej kolejności.

Od tych tytułów najlepiej zacząć

Gdy ktoś pyta mnie, od czego wejść w ten dorobek, nie polecam losowego wyboru. Lepiej wybrać jeden utwór reporterski, jeden film i jedną pracę radiową, bo dopiero taki zestaw pokazuje pełny zasięg jego talentu. Dzięki temu od razu widać, że nie chodziło mu o jedną formę sukcesu, tylko o konsekwentne opowiadanie o człowieku w różnych mediach.

Jeśli interesuje cię Zacznij od Dlaczego właśnie to
Reportaż i pamięć Co się komu śni Najpełniej widać tu warsztat obserwacji i empatię wobec bohaterów.
Kino komediowe Sami swoi Pokazuje wyczucie dialogu, rytmu i lokalnego języka.
Serial obyczajowy Dom Pozwala zobaczyć, jak budował długie formy i historyczne tło.
Radio W Jezioranach lub Z głębokości wód Uczy, jak pracuje scena bez obrazu i jak dużo można osiągnąć samym głosem.
Historia i pamięć Katyń. Post mortem To dobry przykład, że potrafił wejść także w bardziej poważny, dokumentalny rejestr.

Właśnie w takim porządku widać, że nie był autorem jednego przeboju. Był pisarzem, który umiał przenosić tę samą ciekawość człowieka między reportażem, ekranem i mikrofonem, a to w polskiej kulturze zdarza się rzadko. Dla mnie to najważniejszy ślad, jaki po sobie zostawił: nie pojedynczy tytuł, lecz spójny sposób patrzenia na losy zwykłych ludzi.

FAQ - Najczęstsze pytania

Największą rozpoznawalność przyniosły mu scenariusze Samych swoich, Nie ma mocnych, Kochaj albo rzuć oraz serialu Dom. Łącznie powstało około 40 filmów według jego scenariuszy, więc jego wpływ na kino i telewizję był bardzo szeroki.

Najlepiej zacząć od Metryk do wglądu, Co się komu śni, Czyim ja żyłem życiem i Katyń. Post mortem. Widać w nich zainteresowanie realnymi biografiami, pamięcią wojny i społecznym kontekstem ludzkich losów.

Radio było osobną, bardzo mocną częścią jego kariery. Mularczyk stworzył blisko 100 słuchowisk, współtworzył W Jezioranach, a za Z głębokości wód i Cyrk odjechał, lwy zostały otrzymał Prix Italia. Dostał też Diamentowy Mikrofon za całokształt pracy radiowej.

Dobry zestaw startowy to Co się komu śni dla reportażu, Sami swoi dla kina i W Jezioranach lub Z głębokości wód dla radia. Taki wybór od razu pokazuje, że Mularczyk pisał konsekwentnie o człowieku, ale w różnych mediach.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

reportaż literatura faktu scenariusz radio serial

Udostępnij artykuł

Marcin Masłowski

Marcin Masłowski

Nazywam się Marcin Masłowski i od 14 lat zajmuję się literaturą. Moja fascynacja tym światem zaczęła się w dzieciństwie, kiedy to książki otworzyły przede mną drzwi do nieznanych, niezwykłych światów. Od tego czasu nieprzerwanie eksploruję różnorodne gatunki literackie, a moim celem jest przybliżenie czytelnikom nie tylko treści, ale także kontekstu, w jakim powstają dzieła. Pisząc, stawiam na rzetelność i przejrzystość. Staram się wnikliwie badać źródła, porównywać różne interpretacje oraz upraszczać skomplikowane tematy, aby każdy mógł zrozumieć ich istotę. Interesują mnie zarówno klasyki, jak i nowości literackie, a także zjawiska kulturowe, które wpływają na rozwój literatury. Moją misją jest dostarczanie wartościowych i aktualnych informacji, które pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć świat literacki i czerpać z niego radość.

Napisz komentarz