• Recenzje

    Hum, hum!

    „Lolito, światłości mojego życia, ogniu moich lędźwi. Grzechu mój, moja duszo. Lo-li-to: koniuszek języka robi trzy kroki po podniebieniu, przy trzecim stuka w zęby. Lo. Li. To.”To najwspanialszy początek książki, jaki czytałem. Esencja całej opowieści, która okazała się dla mnie…

  • Recenzje

    Tylko trawa i wiatr…

    Z „Gdzie śpiewają raki” było tak: wszyscy mówili o książce Delii Owens, wszyscy się zachwycali, więc zdecydowałem się podjąć karkołomny krok i wbrew własnym obawom, nabyłem ją i skonsumowałem. To kolejna w moim czytelniczym dorobku książka, której akcja rozgrywa się…

  • Recenzje

    Polacy tego nie lubią, o nie

    Legendarny Greenpoint. Miasto i dzielnica wyśnione, wytęsknione przez tysiące, zbudowane z amerykańskiego snu i polskiego zwątpienia. Więzienie i droga ku wolności, miejsce, które tak szybko pozbawia nadziei, jak buduje ją na nowo. Tu, gdzie dolar leży na ulicy i gdzie…

  • Recenzje

    Jak ci nie pasuje, nie czytaj

    Nigdy nie chciałem jechać na Wschód. I mimo że „Biała gorączka” J. Hugo-Badera porwała mnie w sposób literacko-reportażowy, to wiem jedno: zdanie swego nie zmienię. To jak czytanie Swietłany Aleksijewicz: ciągły płacz i szczękanie zębami. W mrozie, na odludziu, w…

  • Recenzje

    Długa droga do pojednania

    Kiedy ujrzałem w moim ulubionym antykwariacie najnowszą książkę Dawida Grosmana „Gdyby Nina wiedziała”, pomyślałem, że Ta lub Ten, którzy musieli ją oddać, stali przy ladzie albo z lufą pistoletu przy głowie, przystawioną przez najpodlejszą kreaturę, która każe pozbywać się ze…

  • Recenzje

    Pierwszy polski książkowy eastern!

    „Prawo i pięść. Toast” Józefa Hena w tym roku obchodzi okrągłą, sześćdziesiątą rocznicę jej napisania (taka data widnieje w egzemplarzu mojej książki). Jej akcja dzieje się w upalne lato 1945 roku, podczas którego wyzwoleniec Buchenwaldu trafia do poniemieckiego kurortu, teraz…

  • Recenzje

    I tylko Zguba, Zguba żal!

    No i przepadłem.  Myślałem sobie, że zasiądę w fotelu z kawą przy boku, a gdy otworzę „Popiela” Witolda Jabłońskiego przeniosę się pod mysią wieżę, gdzie Małgorzata Foremniak z Bohdanem Słupką będą rzucać w dzielnych wojaków szczurzymi odchodami i kiepskimi dialogami,…

  • Recenzje

    Cud zdarza się każdego dnia

    “Praski elementarz” Aleksandra Kaczorowskiego to kolejna “czesko-praska” książka, która wciągnęła mnie w literacko-kawiarniany, żydowsko-czesko-niemiecki świat stolicy naszych południowych sąsiadów, otuliła zapachem wypalanych w piwnicznych gospodach papierosów, zajęła dyskusjami o literaturze przy morzu wypijanego alkoholu… Doskonale przyprawiona jedynym w swoim aromacie…

  • Recenzje

    Szacownej Autorce, z uniżeniem

    “Japoński wachlarz” Joanny Bator jest tego rodzaju książką, po przeczytaniu której ma się natychmiastową ochotę wsiąść w pociąg/samolot/dorożkę i gnać przed siebie, byle najbliżej opisywanych przez Autorkę miejsc. To trochę tak, jak z czeskimi impresjami M. Szczygła – czytasz jego…