• Bez kategorii

    “Dwa końce świata” – śmiać się, czy oburzać?

                    Jakież ogarnęło mnie zdziwienie, gdy w pełnym przesympatycznym gdańskim antykwariacie w me chciwe łapska wpadły „Dwa końce świata” Antoniego Słonimskiego. Nabywszy zaledwie studwudziestosześciostronicową broszurkę, przystąpiłem do czytania i cóż się okazało? Że Pan Słonimski napisał wstrząsającą historię o zagładzie…

  • Bez kategorii

    Och, Klitandrze! Czy ci nie wstyd?

    – Ale w drugiej części będzie więcej sexu? – pytanie to usłyszałem kilka dni temu i wcale nim niezaskoczony, odpowiedziałem, że i owszem. Dlaczego właśnie dzisiaj przypomniałem sobie tę rozmowę? Dlatego, że będąc nieustannie w pędzie poszukiwań pierwszych wydań tłumaczeń…