Recenzje

„…I nagle buchnęła starannie skrywana, wstydliwa rodzinna historia…”

Nic mądrego napisać się tu nie da – Jarosława Kurskiego wyprawa w rodzinną przeszłość stała się jedną z moich ulubionych książek non-fiction ostatnich lat. Myślałem, że będzie to suche sprawozdanie z drzewa genealogicznego rodziny autora i mimo że poniekąd takim jest, „Dziady i dybuki” okazały się porywającą podróżą przez ostatnie stulecie, która szerokimi kręgami zagarnęła wydawałoby się niepowiązane ze sobą fakty i osoby.

Na początku jest tajemnica matki autora. Jarosław Kurski chwyta pojedyncze słowa jak tropy i śladami zapomnianych sekretów cofa się w przeszłość, przekracza granice państw i epok. Trafia do szlacheckich dworów, pomiędzy gdańskie blokowiska i zarośnięte trawą wojenne pozostałości, na brytyjskie salony i pomiędzy zapomniane grobowce, goni za swymi pradziadami i prababkami, którzy wraz z wyznaniem zmieniali nazwiska i adresy. Toteż na kartach książki spotykają się Dmowski i Wałęsa, Namier, Geremek, Churchill i Piłsudski…

To istny labirynt ciągle meandrujących i niespodzianie przecinających się ścieżek. A wszytko skąpane w ogniu wojen, konfliktów, nierozumienia i nienawiści. Książka dotyka mnogości wątków, które dla nas (czy tego chcemy, czy nie) są aktualne do dzisiaj. To oczywiście nie tylko kwestia Polaków, Żydów, Ukraińców i ich wojennych losów, samej ich narodowej tożsamości, ale przede wszystkim Kresów i wyjątkowej kultury – dla jednych sielskiej-anielskiej, z okwieconymi ścianami pańskich dworów, dla innych – symbolu poddaństwa i narzuconej siłą państwowości. To także opowieść o zakorzenionej nienawiści, o dwustronnej niechęci do tego, by ją zwalczyć i o tych, którzy walczyli o przełamanie barier. Wreszcie to historia o pęczniejących w głowach mieszkańców ideach nacjonalistycznych, których wyznawcy doprowadzili do zmian na mapie Europy.

Wszystko to splątane i niełatwe (zwłaszcza dla autora), pokręcone i wymieszane w kotle przygotowanym przez chichoczącą wiedźmę-historię, podgrzewanym gorącym oddechem dybuka i doprawione najostrzejszą przyprawą przez golema-kuchcika.

Absolutnie polecam.

Total Page Visits: 473 - Today Page Visits: 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *