Recenzje

„Nasza wielka epoka, genialna epoka naszego życia”

Z twórczością Pana Schulza spotkałem się – jak chyba większość – w tzw. ławie szkolnej, gdzieś pomiędzy jedną lekturą a drugą, z przymusu. Jakieś eksperymentalne formy literackie, sklepy pachnące cynamonem, coś o ojcu, matce i przedziwne, zapyziałe miasto, którego położenie na mapie przedwojennej Polski absolutnie nie mi nie mówiło. Przeczytałem, nie rozumiałem, nacierpiałem się – to jedyne, co pamiętam.

I dopiero lata musiały upłynąć, by dotarła do mnie ta straszna myśl, że Schulza ja nie paniemaju. Wstyd, hańba i prosto na stos.

Na szczęście jest „Bruno. Epoka genialna”. Przybliża i samego twórcę i jego dzieła w sposób przystępny, nienachalny, a przede wszystkim intrygujący. Kaszuba-Dębska sprawnie posługuje się faktami, nie zasypuje nudną wyliczanką, nie wystawia postaci, które otaczały Schulza, jak w galerii portretów. Nie ma tu miejsca na nadinterpretacje – to, co jeszcze niejasne i niezbadane, tak jest przez nią nazywane.

To, co najbardziej mnie zaskoczyło to fakt, iż Schulz, mimo że większość swego życia spędził w Drohobyczu, był widywany na warszawskich salonach i prowadził żywiołową korespondencję z wieloma znanymi – i dziś, i wówczas – pisarzami i pisarkami. Wyruszamy więc z Kresów do Ziemiańskiej, śledźmy losy jego wydawnictw, zaglądamy mu przez ramię na zarysowaną chudymi palcami zgrabnej i delikatnej dłoni kartkę papieru, szalejmy w oparach Witkacowego absurdu. Poznajemy Schulza, człowieka nieco „odmiennego”, raczej wyciszonego niż ekstrawertyka i chyba ostatecznie da się go lubić. Tym bardziej zasmucające były ostatnie rozdziały, w których autorka przedstawia wersje śmierci pisarza. Było ich tyle, ile było świadków. Tyle, ile było Schulzów, ile twarzy miał Schulz.  

Pozostaje poczucie pustki wypełnionej jedną myślą: była to „głupia śmierć”. Schulz mógł się uratować, tyle jeszcze napisać, namalować.

Książka, pełna zdjęć i rysunków Schulza, jest doskonałym początkiem w poznawaniu twórczości pisarza dla takich dyletantów jak ja, jak i dla tych, którzy Schulza czytają od lat i jak sądzą – znają go doskonale. Polecam!

Total Page Visits: 235 - Today Page Visits: 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *